logotype
HOT NEWS:
21 -April -2019 - 14:43

Biali Biały Dunajec - Jarmuta – Kolex Szczawnica 4-3 (2-2) 

1-0 11’ Bartosz Bryjak,

1-1 15’ Marcin Bobak,

1-2 33’ Dawid Piszczek,

2-2 38’ Piotr Karpiel,

3-2 52’ Bartosz Bryjak,

3-3 53’ Łukasz Janc,

4-3 83’ Łukasz Polak

Jarmuta: Adrian Marciszewski – Krystian Błażusiak (46’ Adam Tumidaj), Mateusz Dyląg, Łukasz Ojrzanowski, Dawid Piszczek – Miłosz Kozielec, Łukasz Janc, Marcin Bobak, Dawid Ciesielka, Kamil Jasiurkowski – Jacek Pietrzak

 

W sezonie 2017/18 drużyna Jarmuty zakończyła swoją przygodę w Pucharze Podhala na pierwszej rundzie przegrywając z drużyną Biali Biały Dunajec na co dzień występującą w klasie „B”. Z pewnością przyczyn porażki nie można tłumaczyć brakiem kilku zawodników występujący dotychczas w podstawowym składzie Zawodnicy którzy wystąpili w Białym Dunajcu powinni zapewnić drużynie awans do kolejnej rundy ale to gospodarze wykazali się w środowe popołudnie większą determinacją i to drużynie Białych bardziej zależało na korzystnym wyniku.

Mecz rozpoczął się od spokojnej gry w środku pola drużyny ze Szczawnicy, a gospodarze całą drużyną ustawili się na własnej połowie. W 7’ płaskie uderzenie Jacka Pietrzaka wylądowało na słupku bramki gospodarzy. 

W 11’ pierwsze wyjście z własnej połowy zakończyło się otwarciem wyniku przez Bartosza Bryjaka. Odpowiedź Jarmuty była błyskawiczna i za sprawą Marcina Bobaka ponownie w spotkaniu był remis. Uderzenie z 25 metrów wylądowało pod porzeczką bramki gospodarzy. 

Pomimo optycznej przewagi Jarmuty kolejne sytuacje mają gospodarze. W 17’ Marciszewski wybija piłkę nogami spod nóg nadbiegającego napastnika, a w 27’ jeden z zawodników Białych po dośrodkowaniu z prawej strony przenosi piłkę głową nad poprzeczką. 

W 33’ składna akcja gości kończy się bramką Dawida Piszczka. Z prawej strony dośrodkowuje Błażusiak, a piłkę do środka pola zgrywa Pietrzak i nadbiegający Piszczek dopełnia formalności uderzeniem głową. 

Bramka wyrównująca dla Białych pada w 38’ za sprawą uderzenia z dystansu Piotra Karpiela. 

Druga połowa rozpoczyna się od mocnego uderzenia. Najpierw w sytuacji „sam na sam” z wybiegającym bramkarzem znajduje się Bryjak i po minięciu Marciszewskiego zdobywa swoją drugą bramkę, a w odpowiedzi od razu wyrównuje Łukasz Janc uderzeniem z pola karnego. W zdobyciu bramki pomaga rykoszet od interweniującego obrońcy.

Kolejne minuty spotkania to gra głównie w środku pola i brak sytuacji godnych odnotowania. Najlepszą sytuację ma Jacek Pietrzak ale jego kolejna próba przechodzi minimalnie obok słupka.

Dopiero w końcowych minutach mecz ponownie „nabiera rumieńców”. W 82’ jedna z nielicznych akcji gospodarzy kończy się ponownie dobrą sytuacją, a napastnik Białych po minięciu bramkarza Jarmuty z końcowej linii zagrywa przed bramkę gdzie Łukaszowi Polakowi nie pozostaje nic innego jak umieścić futbolówkę w pustej bramce.

W końcowych minutach drużyna ze Szczawnicy zepchnęła gospodarzy do obrony, ale w tym dniu dopisywało im szczęście. Piłka jeszcze dwukrotnie za trzymywała się na słupku ich bramki. Najpierw w 83’ po uderzeniu Pietrzaka i odbiciu piłki od słupka swoją bramkę mógł zdobyć Adam Tumidaj ale jego uderzenie zatrzymało się na bocznej siatce, a w 88’ po dynamicznym wejściu z prawej strony tym razem w słupek trafia Tumidaj.

2019  KS Jarmuta   globbersthemes joomla template