logotype
HOT NEWS:
20 -August -2019 - 02:44

Gród Podegrodzie - Jarmuta – Kolex Szczawnica 2-3 (0-1) 

0-1 39’ Kamil Jasiurkowski,

1-1 52’ Łukasz Szabla,

1-2 61’ Damian Mrówka,

2-2 83’ Karol Smaga,

2-3 93’ Łukasz Wiercioch,

Gród : Jarosław Bińkiewicz – Maciej Samek, Grzegorz Konstanty, Łukasz Schreiner (85’ Dariusz Zieliński), Kamil Zygmunt (46’ Marek Knurowski) - Jan Skrzymowski (68’Konrad Ciągło), Bogdan Zgrzeblak, Łukasz Szabla, Robert Knurowski - Damian Bińkiewicz (76’ Damian Szyszka), Karol Smaga.

Jarmuta: Konrad Kociołek – Miłosz Kozielec (80’ Łukasz Wiercioch), Mateusz Dyląg, Łukasz Ojrzanowski (46’ Dawid Piszczek), Marcin Bobak – Adam Tumidaj, Rafał Augustyn, Kamil Kuziel (94’ Krystian Błażusiak), Mateusz Mlak (55’ Dawid Ciesielka), Kamil Jasiurkowski – Damian Mrówka 

żk: Grzegorz Konstanty, Jarosław Bińkiewicz, Łukasz Szabla, Karol Smaga (Gród), Mateusz Dyląg, Mateusz Mlak, Kamil Kuziel (Jarmuta),

W ostatnich dwóch sezonach klasy okręgowej drużyna Jarmuty nie potrafiła sobie poradzić z drużyną Grodu Podegrodzie na boisku gospodarzy i wracała do Szczawnicy bez punktów. Również w tym spotkaniu można być zadowolonym jedynie z trzech punktów zdobytych praktycznie w ostatniej akcji meczu dzięki bramce Łukasza Wierciocha. Wcześniej kibice zespołu ze Szczawnicy długo nie mogli poznać swojej drużyny która nieźle zaprezentowała się na starcie tych rozgrywek, a w meczu z Grodem ponownie „dziwna niemoc z Podegrodzia” wkroczyła w szeregi Jarmuty. Na boisku nie działo się wiele, a obydwie drużyny zaprezentowały prawdziwie „niedzielną” formę. Również zdobyte bramki przez obydwie jedenastki z pewnością nie zapadną w pamięć licznie zgromadzonej publiczności, aż trzy padły po zamieszaniu pod bramką przeciwnika.

Dopiero w 15’ zespoły stworzyły dogodną sytuację, gdy po błędzie w wyprowadzeniu piłki przez obrońców gości z własnej połowy zespół z Podegrodzia mógł zdobyć bramkę, ale dwukrotnie obrońcy Jarmuty zablokowali uderzenie a poprawka Smagi minęła bramkę Kociołka. Ostra gra w środku pola i kilka żółtych kartek to jedyne fakty godne odnotowania.

Jarmuta za sprawą aktywnego Rafała Augustyna zagrażała w tej części jedynie po stałych fragmentach gry, które sprawiały kłopot obronie gospodarzy. Pierwsza bramka powinna jednak paść w 33’ kiedy po doskonałym podaniu prostopadłym Marcina Bobaka w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem znalazł się Mrówka przegrywając pojedynek z Bińkiewiczem. 

To zespół Jarmuty zszedł na przerwę z przewagą bramkową. W 39’ prostopadłe podanie na wolne pole od Augustyna dochodzi do Kamila Jasiurkowskiego, który wykazuje się w tej akcji większym zdecydowaniem i wyprzedzając obrońcę mija wybiegającego bramkarza i umieszcza piłkę w pustej bramce.

Zgodnie z przewidywaniami początek drugiej części gry to bardziej zdecydowane ataki Grodu skutkujące kilkoma stałymi fragmentami gry na połowie przeciwnika. Jeden z nich z 52’ kończy się bramką – po rzucie rożnym „zakotłowało” na przedpolu bramki Konrada Kociołka i z najbliższej odległości Szabla wpycha piłkę do siatki. 

Obraz gry po bramce wyrównującej nie ulega zmianie, a kolejne wrzutki w pole karne Jarmuty nie stwarzają jednak większego zagrożenia. W 61’ nareszcie goście ze Szczawnicy przeprowadzają dobrą akcję ofensywną, a na prawej stronie przedziera się Adam Tumidaj dogrywając piłkę na piąty metr do Damiana Mrówki dopełniającego formalności. 

Jarmuta powinna rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. W 69’ dwukrotnie swoje okazje ma Tumidaj, a w 82’ uderzenie Mrówki mija słupek bramki Bińkiewicza. Niewykorzystane sytuacje „zgodnie z piłkarską zasadą mszczą się” w 83’ gdy po wrzutce z prawej strony piłka przechodzi nad obroną Jarmuty, a zamykający z drugiej strony skrzydłowy Grodu dogrywa piłkę na przedpole do nadbiegającego Smagi wyrównującego wynik meczu.

W 88’ za polem karnym został sfaulowany jeden z zawodników ze Szczawnicy, a uderzenie z rzutu wolnego Adama Tumidaja pod poprzeczkę bramkarz gospodarzy przenosi nad bramką. Wydawało się że to już ostatnia szansa na zmianę wyniku, tym bardziej że wykonywany po tej sytuacji rzut rożny nie przyniósł zagrożenia dla bramki gospodarzy. 

Pogodzeni z wynikiem kibice i piłkarze nie przypuszczali że padnie jeszcze jeden gol w tym spotkaniu. Kolejne zagranie w pole karne i jeszcze jeden rzut rożny. Wrzutka w pole karne kończy się niepewną interwencją obrońcy a piłka spada pod nogi Łukasza Wierciocha który dopełnia formalności i za moment „ląduje” w objęciach całej drużyny.

Wyniki Pozostałych spotkań:

Sokół Słopnice3-1Skalnik Kamionka Wielka

Płomień Limanowa1-0Kolejarz Stróże

Orzeł Wojnarowa2-2LKS Szaflary

AKS Ujanowice2-0Zalesianka Zalesie

Orkan Raba Wyżna1-2Ogniwo Piwniczna Zdrój

Orkan Szczyrzyc5-1Huragan Waksmund

LKS Rupniów 1-0 KS Bobowa

 

2019  KS Jarmuta   globbersthemes joomla template